Kwas ortofosforowy – zastosowanie, wpływ na organizm

kwas ortofosforowy

Kwas ortofosforowy spożywamy wszyscy, często nie będąc tego świadomymi. Czy jednak jego spożycie wiąże się z ryzykiem dla zdrowia oraz w jakich produktach się znajduje? Poniżej postaramy się rozwiać te wątpliwości.

Bezwonną, bezzapachową substancję o ten nazwę otrzymuje się poprzez połączenie fosforanu wapnia z kwasem siarkowym. Brzmi groźnie? Cóż, kwas ortofosforowy używany m.in. przy produkcji Coca – Coli ma mniejsze stężenie. Prócz tego kwas jest używany jako regulator kwasowości. A ten można znaleźć w bardzo wielu produktach, zarówno mięsnych (konserwy, wędliny paczkowane, pasztety itp.), nabiale, słodyczach. Kwas ortofosforowy wykazuje również inne działanie – pomaga w dostarczeniu organizmowi niezbędnego do funkcjonowania fosforu. Pierwiastek ten jest tak istotny, gdyż stanowi jeden z budulców układu szkieletowo – kostnego. Kwas ortofosforowy pozwala prócz tego regulować poziom białek, o ile naturalnie nie przekroczy się normy jego spożycia.

Łatwo można wykryć ten składnik w poszczególnych produktach, wystarczy dokładnie przestudiować etykietę. Kwas jest oznaczany np. przy pomocy kodu E338. Co ciekawe, kwas fosforowy jest w większym stężeniu stosowany w przemyśle – jako składnik nawozów sztucznych, ale też jako element substancji odrdzewiających.

Wśród negatywnych skutków ubocznych, jakie może wywoływać nadmiar produktów zawierających kwas ortofosforowy w diecie znajdują się m.in. demineralizacja kości oraz ich osłabienie. Szczególnie dotyczy to zębów – słabsze szkliwo jest przy tym bardziej podatne na działanie bakterii, przez co rozwój próchnicy jest ułatwiony. Warto jednak pamiętać, iż kwas ortofosforowy w większości napojów występuje w ilościach śladowych, a by doszło do działań niepożądanych trzeba by dostarczyć organizmowi około 1000 mg kwasu ortofosforowego.

kwas ortofosforowy

Całkowite zrezygnowanie ze słodkich gazowanych produktów jest oczywiście wskazanie – chociażby dla zachowania prawidłowej masy ciała, niemniej jednak nie trzeba się obawiać, że nawet niewielka porcja Coli czy podobnych napojów będzie miała katastrofalny wpływ na nasze zdrowie. Warto również zastanowić się nad zdrowszymi alternatywami chłodzących napojów – można przecież samodzielnie przyrządzić lemoniadę, a jeśli bardzo brakuje nam „bąbelków” naturalnie wyciskane soki owocowe zmieszać z niskosodową wodą gazowaną dosłodzoną dodatkiem fruktozy bądź stewii.

Poprzedni artykułNaturalny słodzik roślinny – stewia
Następny artykułProzdrowotne właściwości oleju lnianego
Martyna M.
Uwielbiam koty, portugalskie wino i płyty winylowe :) Poza hobby, zawodowo zajmuję się projektowaniem wnętrz i, dodatkowo, prowadzeniem niniejszego portalu. Mam nadzieję, że znajdziesz tu coś ciekawego dla siebie :)
PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Wpisz swoje imię