Jak przygotować się na pierwszy taniec weselny

pierwszy taniec weselny

Przygotowania do ślubu to współcześnie prawdziwe przedsięwzięcie logistyczne. Poza wyborem miejsca, menu dla gości, kupnem sukni, wyborem bukietu oraz szeregiem innych spraw bardzo istotną kwestię stanowi też pierwszy taniec weselny. A konkretnie – rodzaj choreografii, typ tańca oraz – co niezwykle istotne – melodia, jaka będzie towarzyszyć młodym podczas tej wyjątkowej części imprezy. Niektóre z propozycji są bardziej klasyczne, inne jednak – stawiają na nowoczesność. Jak może wyglądać pierwszy taniec? Sprawdźmy.

Wybór muzyki na pierwszy taniec weselny jest kluczową decyzją. Zależy to od kilku czynników. Większość par decyduje się na klasyczny walc angielski czy wiedeński, jednak coraz częściej na salonach można podziwiać też choreografie oparte na tańcach latynoamerykańskich czy tangu. Liczą się nie tylko umiejętności, ale przede wszystkim temperament pary. Oczywiście, aby ten występ faktycznie mógł uświetnić uroczystość oraz stanowił moment wyjątkowy dla samych nowożeńców konieczne jest podjęcie nauki. Nie warto czekać z tym do ostatnich tygodni przed ceremonią – kurs tańca, który pozwoli opanować podstawy powinien trwać co najmniej 8 tygodni. Tak chętnie wybierany walc angielski wcale nie należy do najprostszych do opanowania tańców. Pod uwagę trzeba też wziąć specyfikę ślubnych kreacji.

Ulubiona piosenka pary nie zawsze jest optymalną ścieżką dźwiękową. Warto w tym względzie wziąć pod uwagę sugestie instruktora, który pomoże parze w jak najkorzystniejszym zaprezentowaniu się. Oczywiście melodia powinna coś oznaczać dla małżonków, bowiem ten moment będą wspominać przez kolejne lata pożycia, jednak trzeba też pamiętać o kwestiach praktycznych. Ułożenie choreografii, z którą poradzą sobie nawet osoby bez doświadczenia to nie lada wyzwanie. Dużym ułatwieniem jest obecność na weselu orkiestry – wtedy mamy największy wpływ na właściwą aranżację konkretnego utworu. Wśród najczęściej proponowanych w ramach tzw. „standardowej” oferty znajdują się głównie największe przeboje, zarówno te nowsze, jak i piosenki popularne kilka dekad temu. Niekwestionowanymi faworytami pozostają piosenki Whitney Houston, Franka Sinatry czy Nat King Cole’a aranżowane na wiele sposobów (począwszy od walca po tańce latynoamerykańskie czy nawet foxtrota). Równie popularne są melodie znane z filmów, jak chociażby walc angielski „Speak softly love” – motyw przewodni trylogii „Ojciec Chrzestny”, czy rodzima „Dumka na dwa serca”.

Wybór piosenki oraz choreografii zależny jest od tego, jakie wrażenie pragnie wywrzeć na gościach para, ile czasu przeznacza na naukę oraz w którym momencie wesela przychodzi pora na wymarzonego walca (tudzież inny układ choreograficzny). Nie warto ograniczać się do oklepanych schematów, niemniej warto pamiętać o własnych ograniczeniach. Nawet jeśli planujemy komediowe show, to trzeba zrobić wszystko, by goście śmiali się razem z nami, a nie z nas. Indywidualny kurs tańca to idealna propozycja dla tzw. „opornych”. Zdobyte na nim umiejętności można wykorzystać również później, na różnego rodzaju rodzinnych uroczystościach czy po prostu – podczas wyjść we dwoje.

pierwszy taniec weselny

Nauka zaawansowanej technicznie choreografii także jest w takim wypadku możliwa – aczkolwiek wymaga znacznie więcej zaangażowania oraz czasu (szczególnie, jeżeli wcześniej na zupełnie nie udzielaliśmy się na parkiecie). Prawidłowo wykonany walc powinna cechować płynność ruchów oraz elegancja, z kolei rumba może zachwycić zmysłowością oraz bardziej nieformalnym charakterem. Pary coraz chętniej wybierają także tango – z niezbędnymi zatrzymaniami, wyrafinowanymi pozami, ale i zwrotami. Technicznie tango jest bardziej wymagające niż poprzednie propozycje. Natomiast najtrudniejszym tańcem weselnym pozostaje foxtrot – z tego względu jest on rzadko wybierany. Ten „najtrudniejszy spacer świata” wymaga wielotygodniowej, o ile nie wielomiesięcznej nauki. Jego zaletą pozostaje jednak efektowność.

Poprzedni artykułPomysły na prezent dla taty
Następny artykułTelefony z klapką. Na czym polegał ich fenomen?
Martyna M.
Uwielbiam koty, portugalskie wino i płyty winylowe :) Poza hobby, zawodowo zajmuję się projektowaniem wnętrz i, dodatkowo, prowadzeniem niniejszego portalu. Mam nadzieję, że znajdziesz tu coś ciekawego dla siebie :)
PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Wpisz swoje imię